Ten sam zespół liczy i montuje. Jakub odpowiada za liczby, sterowanie i decyzje. Mateusz za wykonanie, trwałość i dostęp serwisowy. Syn i tata. Gdy coś nie gra zimą, nie ma dwóch firm, które pokazują na siebie palcem.
Liczby, nie opinie. Grzejniki sprawdzamy z tabel producentów przy temperaturze pompy, nie kotła. Moc liczymy ze strat ciepła, nie z metrażu. Bufor i przepływ sprawdzamy pod minimalny przepływ jednostki, także przy zamkniętych termostatach i podczas odszraniania. Wymagania konkretnego modelu bierzemy z jego instrukcji, nie z ulotki marki.
Czasem mówimy „jeszcze nie kupuj”.
- Gdy moc wyszła z samej powierzchni.
- Gdy oferta nie podaje temperatury pracy i mocy w zimie.
- Gdy nikt nie sprawdził grzejników ani przepływów.
- Gdy w obliczeniach jest ocieplenie, którego nie będzie.
- Gdy ktoś obiecuje rachunek bez danych.
- Gdy dwa źródła ciepła mają jedną strefę bez zasady sterowania.
- Gdy przeróbki są wyceniane po umowie.
Wtedy odsyłamy do Planu albo do ocieplenia, zanim weźmiemy pieniądze za pompę.
Złej instalacji nie montujemy i nie uruchamiamy. Jeśli ktoś chce, żebyśmy tylko podłączyli rurki do układu, który z liczb nie ma sensu, wychodzimy. Wybieramy klientów, którzy chcą zrobić to dobrze, i pracujemy z nimi długo po montażu. Nasi klienci są zadowoleni, bo zimą jest ciepło i rachunek nie zaskakuje.
Sprawdzone urządzenia, przetestowane rozwiązania. Współpracujemy z producentami, którzy robią pompy od 30 lat. Rozwiązania, które proponujemy, sprawdziliśmy wcześniej u siebie i u naszych klientów; wiele innych przetestowaliśmy i odrzuciliśmy.
Zostajemy w tym samym województwie. Montujemy tylko w Łodzi i województwie łódzkim: Zgierz, Stryków, Głowno, Łowicz, Pabianice, Aleksandrów i Konstantynów Łódzki, okolice. Naprawiamy instalacje, które sami zamontowaliśmy. Ten sam numer telefonu po montażu co przed nim. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.